Majowy deszcz, wiosenny deszcz
Jak skrzypek - lekko na drutach gra.
Raz pada mocniej, to ledwie siąpi
I tak jak muzyk melodię zna.
Bębni o dachy, dzwoni o szyby;
Przesącza przez korony drzew.
Jak krople rosy na liściach drży.
Tak delikatny, jak ptasi śpiew.
Nikt parasola dziś nie otwiera
Bo deszczyk ciepły – zaledwie mży.
W kałużach słońce przegląda się.
Przecudna tęcza na niebie lśni.
Szumi, szumi wiatr
Gdzieś w koronach drzew.
Przeplata się co raz:
Szum i ptasi śpiew.
Szumi w dole rzeka.
Rwie się, kipi, drży.
Wiatr ślad swój zostawił:
Porwał strzępki mgły.
Wtem na chwilę umilkł.
Ciszy się nie boi.
I czeka, aż konik polny
Skrzypce swe nastroi.
Na twoim miejscu podlinkowałabym ten wierszyk.
OdpowiedzUsuńBo raczej sam go nie napisałeś.
GAJA